• I ZNOWU ZA DWA MIESIĄCE…

          • Spotkanie na boisku szkolnym 29 czerwca całej szkolnej społeczności oznacza wakacje.

            Uff! – myśli każdy, z maturzystami włącznie, którzy tego dnia odbierali swoje świadectwa maturalne. Mniej zmęczeni nauką będą kontynuować relaks, bardziej nią sfrustrowani – będą zasłużenie odpoczywać. Długodystansowcy otrzymali nagrody, co zawsze redakcję cieszy. Wśród wyróżnionych znaleźli się nauczyciele: prof. prof. Elwira Kłosowicz, s. Danuta Świerczyńska, Sebastian Runowicz i Daniel Nowak. Pani dyrektor Grażyna Bajsarowicz podziękowała też za tegoroczną  współpracę prof. prof. Wiesławie Mleczko i Janinie Weretce-Piechowiak. Bezpiecznych i udanych wakacji  życzyli obecny na uroczystości pan starosta Jan Guzdek i pani dyrektor.

            Lista wyróżnionej za średnie ocen i olimpiady młodzieży była w tym roku wyjątkowo długa:

            Michalak Krystyna, Rychter Agata, Świenc Emilia, Zawiślan Maja, Boczkowski Dawid, Ciąpała Konrad, Koba Aleksandra, Kudła Kamila, Łyżwa Mateusz, Malka Natalia, Sepełowska Joanna, Smęt Sylwia, Smolarz Alicja, Socha Dawid, Maciątek Hanna, Porzybót Damian, Satory Martyna, Stawczyk Bartosz, Bajurny Jakub, Kłos Anna.

            Nagrody otrzymali także autorzy filmu dokumentującego obchody 4 czerwca 1989 roku: zdjęcia i montaż – Julia Kacalak, zdjęcia – Margareta Tryniszewska, rola postaci z kultowego plakatu (zaprojektowanego przez Tomasza Sarneckiego przed ówczesnymi wyborami) – Bartosz Armanowski i recytacja fragmentu „Potęgi smaku” Z. Herberta – Mateusz Łyżwa. Nagrodę specjalną powinni byli dostać wszyscy: przekonuje o tym film. I biało-czerwona flaga z takimiż balonikami…

            Do zobaczenia w wrześniu! 

          • WYMIANA POLSKO-IZRAELSKA SHALOM

          • 27 maja 2014 roku 14 osobowa grupa uczniów z I LO w Dzierżoniowie pod opieką pani Marty Puchały oraz pani Aleksandry Pałach udała się na… niecodzienną,

             

             tak to najlepiej określić, wycieczkę szkolną. Najpierw busami na lotnisko, gdzie podczas burzy czekaliśmy na odprawę, aż wreszcie samolotem, gdzie zajęliśmy miejsca chociażby obok ortodoksyjnych Żydów wracających do Izraela. W pierwszy dzień wymiany polsko-izraelskiej pojechaliśmy na spacer po Tel Avivie. Tam uczniowie z Izraela oprowadzili nas po mieście, opowiadając o nim. Pokazali nam miejsce, gdzie możemy zjeść falafele – kotleciki z cieciorki, czyli danie, które zna każdy Izraelczyk. Po obiedzie udaliśmy się na plażę, gdzie spędziliśmy wraz z kolegami właściwie całe popołudnie, ciesząc się ogromnymi falami na morzu, gorącym piaskiem i piękną pogodą. 

             

            Następne trzy dni spędziliśmy w Haifie. Plaża, spacery po mieście i atrakcje wieczorami, w tym spotkanie z rzecznikiem Ambasady Rzeczpospolitej w Izraelu, znajdującej się w Tel Avivie, z którego wynieśliśmy nieocenioną wiedzę o stosunkach polsko-izraelskich pojmowanych przez pryzmat polityczny, gospodarczy i społeczny. Izraelczycy postarali się również o kolację w dniu, kiedy akurat wypadał Szabat, w związku z czym mieliśmy okazję naprawdę posmakować ich kultury. Uczniowie oprowadzili nas po szkole; jednego dnia po części cywilnej najbardziej prestiżowej szkoły w całym Izraelu – Hebrew Reali School, kolejnego – wojskowej, czyli Boarding School. Opowiedzieli nam historie absolwentów, którzy zajęli najwyższe stanowiska w izraelskiej armii oraz pokazali miejsca pamięci o tych, którzy zginęli. 

             

            Kolejnym punktem na mapie Izraela, do którego zabrali nas uczniowie szkoły, była stolica państwa – Jerozolima. Widok na nią mogliśmy oglądać z tarasów muzeum Jad Waszem, wraz z około setką kadetów z innej szkoły wojskowej, którzy zaskoczyli nas swoją otwartością i chęcią robienia wspólnych zdjęć, a nawet pożyczania części umundurowania. Po wejściu do budynku muzeum okazało się, że naszym przewodnikiem będzie Polka, co było jednocześnie miłą niespodzianką, jak i szansą dogłębnego zrozumienia stosunku Izraelczyków do Holokaustu, dzięki braku bariery językowej między nami.

             

            Okazało się, że w Jad Waszem spora część kolekcji muzealnej poświęcona jest Polsce. Na żywo oglądaliśmy to, co znane było tylko z podręczników szkolnych oraz poznawaliśmy historię Żydów z innych krajów europejskich. Nasza przewodniczka prowadziła nas przez wszystkie sale, tłumacząc zagadnienia, które wcześniej nie były dla nas do końca oczywiste, a swój wywód urozmaicała anegdotkami ze swojego życia w Izraelu, jako Polka. Następnym miejscem, które odwiedziliśmy w Jerozolimie, była Bazylika Grobu Świętego i otaczające ją Stare Miasto pełne czarujących starych uliczek i straganów z pamiątkami (głównie sandałami, z czego znani są jerozolimscy sprzedawcy). Chyba wszyscy z naszej grupy wykorzystali możliwość odwiedzenia Golgoty i Grobu Pańskiego, co było bardzo głębokim przeżyciem dla wielu. Spod Bazyliki wyruszyliśmy pod Ścianę Płaczu. Miejsce to pełne było modlących się, lecz sposób wyrażania modlitwy przez tamtejszych ludzi był dla nas zaskakująco wzruszający Po wyjeździe z Jerozolimy zaczęła rozciągać się przed nami pustynia. Zmierzaliśmy do kolejnego punktu wycieczki – Masady. Zanim jednak tam dotarliśmy, spędziliśmy jedną noc w hotelu na samym środku pustyni, co było atrakcją samą w sobie. Sama Masada, czyli starożytna forteca żydowska, była niesamowicie fascynująca, szczególnie dla pasjonatów historii. Technologie wykorzystanie do jej zbudowania i zapewnienia żyjącym tam ludziom odpowiednich warunków, były niezwykle zaawansowanie i przemyślanie jak na czasy starożytne, a tajemniczości dodawało położenie na kompletnym pustkowiu.  Ostatnie dni wymiany spędziliśmy w najbardziej znanym izraelskim kurorcie nad Morzem Czerwonym – w Eilacie. Znaczna część studentów ze szkoły wojskowej również przebywała z nami, towarzyszyli nam podczas spacerów po mieście, czy też pokazywali miejsca warte odwiedzenia. Znaczną część czasu spędziliśmy na plaży łapiąc ostatnie promienie słoneczne przed powrotem. Jednak także i tutaj nie zabrakło niesamowitych atrakcji! Izraelczycy zabrali nas do delfinarium gdzie przyglądaliśmy się karmieniu tych zwierząt, a także, przy odrobinie szczęścia, mogliśmy dotknąć delfina.  Kolejną z atrakcji były sporty wodne. Każdy z nas mógł spróbować swoich sił na kajaku, czy też zmierzyć się z falami podczas ekstremalnego rejsu. Niektórzy poczuli się jak ryba w wodzie i zupełnie nie chcieli wracać na ląd. Miłym zaskoczeniem dla znacznej części polskiej grupy była możliwość pływania na rafie koralowej. Odurzała ona swoją urodą, a przy odrobinie szczęścia można było zobaczyć bardzo ciekawe gatunki ryb, które chowały się na dnie. Ze względu na położenie Eilatu znajdowaliśmy się w pobliżu Jordanii, Egiptu oraz Arabii Saudyjskiej. Udało nam się podjechać pod granicę dwóch z tych państw. Ponadto, podczas rejsu statkiem znaleźliśmy się w miejscu, gdzie stykają się wszystkie z tych czterech państw. Niezwykły rejs, który pozwolił nam podziwiać okoliczne krajobrazy zawierał także możliwość popływania w głębi toni morskiej. Mimo kilku prób żadnej osobie nie udało się sprawdzić jak głęboko było, a wszyscy korzystali z atrakcji, jaką była zjeżdżalnia wystawiona z jachtu. Niestety, był to już niemalże ostatni dzień naszej niesamowitej wycieczki. Wieczór, podobnie jak kilka poprzednich spędziliśmy w towarzystwie Izraelczyków, a także uczniów ze szkoły z Krakowa. Tym razem była to wyjątkowa noc, ponieważ na terenie miasta odbywała się wystawa sztuki, udało nam się ją odwiedzić, niektórzy weszli także do muzeum sztuki izraelskiej. Pełni smutku spędziliśmy ostatnie godziny razem. 

             

            Poranek przyniósł wiele łez, pożegnanie było ciężkie, bo spędziliśmy ze sobą naprawdę wspaniały czas. Jednak nasi przyjaciele z Izraela skutecznie nas pocieszyli – obiecali, że spotkamy się tak szybko, jak będzie to możliwe. Część z uczniów pojechała z nami na lotnisko, gdzie ostatecznie się pożegnaliśmy. W piątek nad ranem przyjechaliśmy do Dzierżoniowa. Naładowani pozytywną energią, pełni niesamowitych wspomnień. Ta przygoda odmieniła wszystkich jej uczestników.

          • Odznaczenie dla Profesor Anny Grużlewskiej

          • Anna Grużlewska, nauczycielka biologii w naszej szkole, wspólną decyzją Ambasady Izraela w Warszawie, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, Funduszu Michaela Traisona dla Polski, Żydowskiego Instytutu Historycznego oraz Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego została uhonorowana odznaczeniem „Chroniąc Pamięć’. Jest pierwszą osobą z Dolnego Śląska (i spoza Wrocławia) wyróżnioną w ten sposób i jedną z dziesięciorga odznaczonych z całej Polski w 17. edycji programu. Odznaczenie jest nadawane osobom prywatnym, organizacjom pozarządowym, instytucjom państwowym i władzom miast, zasłużonym dla ratowania żydowskiego dziedzictwa kulturowego i wspierającym dialog polsko-żydowski. Uroczystość wręczenia dyplomu „Chroniąc Pamięć” odbędzie się podczas krakowskiego Festiwalu Kultury Żydowskiej w 29 czerwca 2014 r. Anna Grużlewska od wielu lat zaangażowana jest w działania propagujące tolerancję oraz kulturę i historię społeczności żydowskiej, za co w 2007 r. otrzymała Brązowy Krzyż Zasługi, nadany przez Prezydenta RP. Od szeregu lat współpracuje z Fundacją Beiteinu Chaj w Dzierżoniowie i Fundacją Krzyżowa dla Porozumienia Europejskiego, uczestnicząc w projektach skierowanych do młodzieży z różnych krajów. Podejmowane przez nią inicjatywy mają na celu propagowanie tolerancji, przeciwdziałanie wykluczeniom i budowanie porozumienia pomiędzy ludźmi różnych kultur, wyznań i narodowości. Włącza młodzież naszej szkoły w prowadzone przez siebie projekty i propaguje wiedzę na temat historii, kultury i religii żydowskiej. Aktywnie współpracuje z instytucjami lokalnymi: Biblioteką Publiczną w Dzierżoniowie, przy realizacji Dolnośląskiego Festiwalu Nauki, Muzeum Miejskim w Dzierżoniowie, przy przygotowaniu Rocznika Dzierżoniowskiego oraz towarzystwami np. Towarzystwem Oświatowym Ziemi Dzierżoniowskiej. Ponadto zajmuje się historią społeczności żydowskiej na Dolnym Śląsku, prezentując wyniki badań w ramach licznych wykładów i konferencji. Zaangażowała się w wirtualny projekt Muzeum Historii Żydów Polskich "Wirtualny Sztetl", opracowując historię społeczności żydowskiej w Dzierżoniowie. Publikuje w pismach regionalnych, jak też w czasopismach naukowych.

          • WYMIANA POLSKO-NIEMIECKA

          • 24.04.2014 r. (czwartek)Pierwszego dnia wymiany przybyliśmy do Hamburga około 6:00; czekali na nas już nauczyciele oraz kilkoro uczniów ze szkoły w Buxtehude. Gdy dojechaliśmy na miejsce, wraz ze wszystkimi uczestnikami wymiany wybraliśmy się do piekarni Behnken, gdzie zjedliśmy wspólne śniadanie. W szkole zostaliśmy bardzo ciepło przywitani przez dyrektora placówki. Również szkolna orkiestra złożona z młodych muzyków przygotowała dla nas imponujący występ. Zagrali m.in. hymn Polski. Oprowadzona nas po budynku, potem udaliśmy się ze swoimi niemieckimi partnerami do domów. Gdy trochę odpoczęliśmy, po południu ponownie spotkaliśmy się z naszymi przyjaciółmi. Tym razem w restauracji "Amadeus" w Buxtehude, gdzie miło spędziliśmy czas na zgłębianiu niemieckiej kuchni i rozmowach. 

            Marcela Bąkowska (2d), Katarzyna Radziewicz (2c)

            25.05.14 r. (piątek)

            Drugi dzień naszego pobytu u sąsiadów zza zachodniej granicy zaczęliśmy od wyjazdu do zabytkowego miasta Lübeck. O 8:00 zebraliśmy się na przystanku pod szkołą Buxtehude Süd, gdzie uczęszczają nasi koledzy. Stamtąd wyruszyliśmy. Podróż do celu zajęła nam około 1,5 godziny. Gdy wysiedliśmy z autokaru, na miejscu czekał już przewodnik. Niemal od razu "udaliśmy się w podróż do przeszłości". Żeby każdy mógł zrozumieć, co mówi , opowiadał w języku angielskim. Następnie chodziliśmy charakterystycznymi dla tego miasta uliczkami. Jego centrum pełniło niegdyś funkcje fortecy. Domy znajdują się bardzo blisko siebie, a ich ściany są niczym kamienny mur nie do przebycia.

            W tym miejscu trzeba także dopowiedzieć, że by znaleźć się wewnątrz kamienicy, nie było kiedyś innej możliwości, niż wejście wąskimi i niskimi korytarzami. Obecnie utworzono także większy wjazd, na wypadek gdyby straż pożarna lub pogotowie musiały interweniować. Na koniec przewodnik zabrał nas do kościoła Mariackiego. Charakteryzuje się on niezwykle wysokim sufitem, wyniesionym niemal na 40 metrów oraz wieżą liczącą 120 m. Po wspólnym zwiedzaniu większość z nas poszła na początku do bardzo znanego sklepu z wyrobami marcepanowymi. Kolejny punkt programu – Ratzeburg – miasto, którego centrum znajduje się na wyspie o tej samej nazwie. Tam też otrzymaliśmy jej plan wraz z zadaniami do wykonania. Był też czas spacer po okolicy. Następnie wróciliśmy do Buxtehude, a stamtąd wszyscy rozeszli się do siebie. W końcu mogliśmy odpocząć po całodniowym zwiedzaniu.

            Adrian Kornecki (2d), Adrian Spaczyński (2a)

          • ZWIEDZAMY ANGLIĘ I SZKOCJĘ

          • Greensleeves was all my joy

            Greensleeves was my delight,

            Greensleeves was my heart of gold,

            And who but my lady greensleeves.

             

            Jeśli wierzyć legendzie, ta ludowa piosenka, jedna z najbardziej identyfikowanych ballad angielskich, została ułożona przez Henryka VIII dla Anny Boleyn. Ale czy ów znany z okrucieństwa wobec kolejnych żon król mógł mieć w sobie tyle liryzmu…?

            Filolodzy na pewno każą szukać jej śladów w jednej z komedii Szekspira „Wesołe kumoszki z Windsoru”, ale już jako bardzo popularnej walijskiej kołysanki…

            Pewien inny akcent literacki znaleźliśmy na jednym ze zdjęć. Wcale nas nie dziwi. Sami czytaliśmy onegdaj w wypiekami na twarzy „Władcę pierścieni”.

            (red.)

             

            LONDON  BY  NIGHT  I  NIE  TYLKO

            W dniach 20 – 27 marca 2014 r. udaliśmy  się wraz z opiekunkami paniami Anną Szulc Kwasiuk i Beatą Duszą na wycieczkę do Anglii i Szkocji. Przewodził nam p. Ryszard Derdziński (zwany popularnie Panem Rysiem), wspaniały przewodnik turystyczny i wielbiciel twórczości Tolkiena.

            Po męczącej i pełnej morskich przygód przeprawie promem przez Kanał La Manche byliśmy gotowi, by rozpocząć naszą niezwykłą przygodę. Zwiedziliśmy wiele fantastycznych zakątków Albionu. Wśród nich Canterbury, z przepiękną katedrą, Oxford – najsłynniejsze miasto uniwersyteckie świata, Stratford upon Avon – miasto Szekspira, Edynburg i Glasgow – historyczne perełki Szkocji. Zachwyciły nas malownicze góry „Highlands” wraz z Glen Coe (Dolina Łez) oraz Londyn by night.

            Droga powrotna do kraju była męcząca i długa, ale do końca zachowaliśmy dobry humor, racząc pozostałych pasażerów autokaru harcerskimi piosenkami. Każdy z nas wrócił do domu zmęczony, ale z głową pełną wrażeń. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie zwiedziłam tylu muzeów i nie zobaczyłam tylu ciekawostek architektonicznych w tak krótkim czasie.

            Aleksandra Koba, Ic

          • Po pierwsze – Katyń

          • 22 kwietnia w sali klubu Pegaz wystawiono spektakl "Katyń".

            Mieliśmy okazję obejrzeć rzecz całą już wcześniej jesienią ubiegłego roku.

            Inscenizację przygotował prof. Sebastian Runowicz z młodzieżą różnych klas.

             

            … Są takie zdarzenia w historii, o których trzeba mówić.

            I są spektakle, o których powiniśmy pamiętać.

          • KONFLIKTY ZAŻEGNANE?

          • 28 marca w sali gimnastycznej naszej szkoły odbyła się debata. Nie byłoby w niej szczególnego, gdyby nie temat, żywo interesujący dwie strony dialogu: ”Porozumienie między rodzicami i nastolatkami – mit czy realna możliwość”. Debatę poprzedził wykład „Nastolatek i jego rodzice w gąszczu kultury masowej”, a spotkanie prowadziły Małgorzata Kramarz, pracownika Fundacji Rozwoju Umiejętności Społecznych „Konsensus” we Wrocławiu, oraz Adrianna Surmiak, pracownik naukowy Wydziału Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Prowadzonym dyskusjom przysłuchiwali się m. in. Janusz Guzdek – starosta dzierżoniowski, Alicja Hromada – dyrektor Wydziału Edukacji i Kultury, Grażyna Wójcik – dyrektor Biura Spraw Obywatelskich oraz Elżbieta Pasek – dyrektor Powiatowego Centrum Poradnictwa Psychologiczno-Pedagogicznego w Dzierżoniowie. Dyrektor naszego Liceum Grażyna Bajsarowicz była zadowolona z przebiegu tego warsztatowego międzypokoleniowego dyskursu, bo „lepiej rozmawiać, niż stać po dwóch stronach barykady i nie próbować szukać rozwiązania”. Czy debata pozwoli na głębszą refleksję o relacjach międzyludzkich w zmieniającym się zawrotnie świecie? I czy znajdziemy czas na dialog? Czas pokaże.

          • CZAS ROZMÓW

          • 1 kwietnia 2014 roku, godzina 10:00, I Liceum Ogólnokształcące im. Jędrzeja Śniadeckiego w Dzierżoniowie

            Podczas przygotowań do debaty ustaliliśmy, że jej mottem będzie hasło, które przyświecało tegorocznym wyborom do Sejmu Dzieci i Młodzieży: "Młodzi aktywni? Co zrobić, żeby młodzież brała udział w wyborach i w życiu społecznym?”. Postanowiliśmy, że aby uniknąć dominacji jednej opcji politycznej, zaprosimy przedstawicieli różnych partii działających na terenie naszego powiatu oraz działaczy lokalnych samorządów. Liczyliśmy na to, że udział w dyskusji doświadczonych polityków i urzędników pozwoli uświadomić młodzieży, że warto korzystać z przywilejów, jakie daje nam demokracja i że biorąc udział w wyborach, decyduje ona o swojej przyszłości. W ramach przygotowań przeprowadziliśmy również wśród uczniów naszej szkoły ankietę z zapytaniem: "Czy poszedłbyś na najbliższe wybory parlamentarne?".

            Zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie debaty plenarnej, ponieważ chcieliśmy, aby każdy uczestnik był w nią odpowiednio zaangażowany. Ten rodzaj dyskusji pozwala na swobodę wypowiedzi wszystkich zgormadzonych. Między debatę plenarną wplątywała się także tzw. debata oksfordzka – często więc padały liczne kontrargumenty. To sprawiło, że każdy z wielkim zapałem angażował się w rozmowę, a osoby bardziej nieśmiałe, które nie odważyły się zabrać głosu, przyglądały się zdarzeniu z zainteresowaniem.

            Na debatę przybyli:

            przedstawiciele władz lokalnych naszego powiatu:

            – starosta dzierżoniowski – Janusz Guzdek

            – rzecznik Urzędu Miasta Bielawa – Łukasz Masyk

            – radni Powiatu Dzierżoniowskiego – Irena Skibniewska-Kozak i Piotr Łyżwa

            – działacz partyjny naszego rejonu – Adam Domagała

            przedstawiciele grona pedagogicznego naszego liceum:

            -dyrektor I LO – Grażyna Bajsarowicz

            -nauczyciele historii oraz wiedzy o społeczeństwie: panowie Tomasz Roszak i Romuald Wojciechowski

            -wychowawcy klasy filologicznej – panie Anna Grużlewska oraz Beata Dusza

            oraz

            młodzież naszego liceum

            Łącznie 80 osób.

            Obradom przewodniczyli Katarzyna Bałazińska oraz Paweł Panek, którzy także przywitali zaproszonych gości.

            Zorganizowaliśmy 5 stołów, przy których miała odbywać się "burza mózgów". Przy każdym zasiadł jeden przedstawiciel władz lokalnych, jedna osoba z grona pedagogicznego naszej szkoły oraz dwóch uczniów. Na każdą grupę przypadły dwa pytania, na przygotowanie odpowiedzi dyskutanci mieli 15 minut. W tym czasie publiczność obejrzała krótki film dotyczący funkcjonowania Parlamentu Europejskiego, którego obejrzenie pozwalało znaleźć odpowiedzi na zadane później pytania. Najbardziej aktywni dostali nagrodę w postaci oceny z wiedzy o społeczeństwie bądź zachowania. Kontrowersje wokół odpowiedzi budziły żywe emocje…

            Puenta? Podjęcie pewnych działań na rzecz wychowywania młodzieży w duchu obywatelskości i patriotyzmu. Zwiększenie godzin historii w szkołach – tak by uczniowie dostrzegli, że cały XX wiek to walka Polaków o niepodległość i suwerenność państwa polskiego oraz o przywilej wyborczy, którego my dziś nie doceniamy. Urozmaicenie kampanii wyborczych. Zaktywizowanie Młodzieżowej Rady Powiatu Dzierżoniowskiego oraz Młodzieżowej Rady Miasta. Organizacja kampanii profrekwencyjnych. Zachęcanie młodych do wolontariatu. Udział młodzieży w takich akcjach jak Sejm Dzieci i Młodzieży bądź "Młodzi głosują".

            działania na szerszą skalę: nałożenie kar na osoby lekceważące wybory, przedłużenie czasu wyborczego do dwóch dni, możliwość głosowania przez internet, prowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, rozliczanie polityków za niezrealizowane obietnice, prowadzenie kadencyjności posłów, burmistrzów, wójtów i innych urzędników (tak jak w przypadku prezydenta RP – może sprawować ten urząd maksymalnie dwie kadencje).

            A jak było? Obejrzyjcie zdjęcia.

          • GRY LOGICZNE ZAMIAST MATEMATYKI?

          • 20 III 2014. Sam środek gorącego (aura i jutrzejsza wywiadówka) szkolnego dnia W gabinetach gwarno, a zamiast zeszytów  kostki, karty, plansze, kamyki. Gry logiczne zamiast matematyki, angielskiego, historii i geografii???Tak, i to nie tylko z powodu Dnia Wiosny, jak się okazuje.– Dlaczego dzisiaj? – spytali dziennikarze z III B główną organizatorkę spotkania prof. Katarzynę Pazik Kasprowicz.– Od kilku lat właśnie w marcu organizowany jest w naszej szkole Tydzień z Matematyką. W poprzednich latach był to turniej gier logicznych W tym roku postanowiłyśmy z prof. Kamilą Łukasik zaprosić Stowarzyszenie Druga Runda z Wrocławia, żeby to jego przedstawiciele poprowadzili zajęcia.  

             

            – Czego jest więcej w tych nietypowych zajęciach: dydaktyki, czy zabawy?– Cel jest przede wszystkim dydaktyczny: przekonać młodzież do matematyki.– Czy nasi koledzy – pytali dociekliwie wysłannicy redakcji – dostrzegają pozytywy akcji?– Współpraca przebiega sprawnie. Uczniowie integrują się, uczą się wzajemnie, ale przede wszystkim znajdują inny sposób zabawy niż komórka i facebook. Prof. Kamila Łukasik słusznie dodatkowo podkreśla, że logiczne myślenie nie boli. Opinia młodzieży jest pozytywna. Gry logiczne to zabawa, jak powiedziałam, ale zabawa kształcąca, na przykład ucząca współpracy i obmyślania strategii.Klasom trzecim pozostało pogodzić się ze statusem maturzystów, dla których Dzień Wiosny był dniem jak co dzień. No, może niezupełnie, bo nauka zamiast wagarów. Ale czy może być coś piękniejszego na półtora miesiąca przed maturą?(red.)**naszymi specjalnymi wysłannikami byli Wiktoria i Aleksander.

          • WARSZTATY W KRZYŻOWEJ

          • W dniach 12-16 lutego 2014 r. odbyły się w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Krzyżowej kilkudniowe warsztaty, w których uczestniczyli uczniowie naszej szkoły i Międzynarodowej Szkoły im. Nelsona Mandeli w Berlinie. Były one kontynuacją wcześniejszych spotkań w Krzyżowej i Berlinie w 2013 roku. W spotkaniu ze strony polskiej wzięło udział czternaścioro uczniów z I Liceum Ogólnokształcącego wraz z nauczycielem Anną Grużlewską. Ze strony niemieckiej nad projektem pracowało dwanaścioro uczniów i dwóch nauczycieli: wicedyrektor szkoły Brigitte Kather – pomysłodawczyni projektu oraz Bernard Szulc. Warsztaty zrealizowane zostały w ramach projektu obejmującego kwestie historyczne, socjologiczne i obecnej sytuacji na świecie.

             

            Zajęcia prowadzone całkowicie w języku angielskim dotyczyły następujących obszarów tematycznych: historia społeczności żydowskiej w Dzierżoniowie po 1945 r., Polscy Żydzi w Izraelu, przyczyny konfliktu bliskowschodniego, różne spojrzenia na Palestyńczyków i Izraelczyków z perspektywy Niemców i Polaków, możliwości pokojowych rozmów między zwaśnionymi stronami. Ponadto w założeniu leżało kształtowanie postaw tolerancji i dialogu oraz rozwijanie pojęcia tożsamości i identyfikacji. Spotkanie i wspólna praca były tym ciekawsze, iż młodzież z niemieckiej szkoły pochodziła z różnych krajów świata, że wymienię choćby Koreę Południową, Argentynę, Wielką Brytanię, Francję. Byli wśród nich chrześcijanie, muzułmanie, buddyści i żydzi, co czyniło wymianę poglądów szczególnie interesującą. Ważne jednak, że przy dużych różnicach kulturowych potrafili się oni doskonale porozumieć i wspólnie bawić. Opracowane zagadnienia zostały przedstawione na zakończenie tej edycji projektu w postaci prezentacji i wywołały żywą dyskusję.

            Uczestnicy projektu wzięli udział w zwiedzaniu synagogi i cmentarza żydowskiego w Dzierżoniowie oraz Dniu Wielokulturowym organizowanym przez I Liceum Ogólnokształcące, co świetnie wpisywało się w problematykę spotkania. Uczestnicy zapoznali się też z historią Krzyżowej i rodziny von Moltke podczas zwiedzania studyjnego majątku.

            Młodzież nie tylko pracowała, także świetnie się bawiła. O temperaturze spotkania świadczyły serdeczne pożegnania i kontakt na portalach społecznościowych i e-mailowy.

            Przewidziana jest kontynuacja spotkań na jesień 2014 r.

          • PERSPEKTYWY I LO

          • Fundacja Edukacyjna „Perspektywy” potwierdza, że I Liceum Ogólnokształcące im. Jędrzeja Śniadeckiego w Dzierżoniowie znalazło się wśród najlepszych liceów w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych PERSPEKTYWY 2014 i przysługuje mu tytuł „Srebrnej Szkoły 2014”.

            – Co to oznacza dla nas? Jesteśmy jedyną szkołą w powiecie dzierżoniowskim, która znalazła się we wspomnianym rankingu; wzięto pod uwagę najbardziej miarodajne składniki: wyniki z matury z przedmiotów obowiązkowych i matury z przedmiotów dodatkowych oraz olimpiady przedmiotowe – mówi dyrektor Grażyna Bajsarowicz i dodaje:

            – Ostatecznie najważniejszy jest uczeń i zdolność szkoły do wspomagania go w rozwoju uzdolnień, pasji i zainteresowań. Sukcesy mają różne oblicza: naukowe, sportowe czy artystyczne, cieszy więc nas zarówno obecność i zwycięstwo w regionalnym czy krajowym konkursie, jak i znakomita organizacja szkolnych imprez, bo i na jedną, i na drugą wartość w świetle najnowszych wytycznych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego liczą uczelnie, rekrutując kandydatów spośród absolwentów szkół średnich.Zadowolenie nie oznacza, naturalnie, że spoczniemy na laurach. Skoro jesteśmy srebrni, możemy być złoci…– W nowym roku życzę sobie i nauczycielom oraz uczniom takiego samego zapału do pracy, jak w ubiegłym – komentuje fakt pani dyrektor. – Droga do sukcesu? Wspólna praca.

          • Z REGIONEM NA TY

          • Już po raz drugi zorganizowaliśmy Tydzień Regionalny. W ubiegłych tygodniach wszyscy uczniowie klas pierwszych uczestniczyli w zajęciach z geografii, chemii, fizyki oraz historii. Zajęcia te były przeprowadzone w ramach wycieczek, warsztatów, prelekcji oraz lekcji muzealnej. Całe przedsięwzięcie koordynowała prof. Jadwiga Połcik. W piątek 6 grudnia, w pięknie udekorowanej auli odbyło się podsumowanie działań pierwszoklasistów oraz uczniów realizujących geografię w zakresie rozszerzonym, które związane były z owym Tygodniem. Jako pierwszy odbył się konkurs na najlepiej ucharakteryzowaną postać Peruwianki lub Peruwiańczyka. Charakteryzacje oceniało jury, składające się z pani wicedyrektor Grażyny Majchrzak, pana Bolesława Grabowskiego oraz pani Marty Pajchrowskiej. Wszystkie klasy były świetnie przygotowane, było widać ich zaangażowanie oraz pracę, jaką włożyły w przygotowanie stroju oraz zaprezentowanie kultury peruwiańskiej. Jednak zwycięzca może być tylko jeden, a została nim klasa 1b, która w ciekawy sposób zaprezentowała nam peruwiański taniec, legendę o lamie oraz zagrała piękną, peruwiańską melodię Condor Passa. Miejsce drugie zajęła klasa 1a, natomiast na miejscu trzecim znalazła się klasa 1c. Wszystkie zwycięskie klasy otrzymały nagrody, jakimi były peruwiańskie potrawy, oraz oceny celujące i bardzo dobre z przedmiotu wiedzy o kulturze.

             

            Po konkursie odbyły się prezentacje sprawozdań z wycieczek oraz warsztatów. Jako pierwsi wystąpili geografowie z 2 b. Piotrek Milewski przedstawiał „wirtualną wycieczkę po Francji za pomocą programu Google Earth”. Następnie o Dolinie Krzemowej i sposobie myślenia osób z branży komputerowej opowiedział nam Szymon Hryniewicz. Przemek Kucharek zaprezentował sprawozdanie z lekcji muzealnej „Co archeologia mówi o Dzierżoniowie”, którą odbyła klasa 1a. Michał Wuczyński przedstawił zakład produkcyjny Galwanizer pod kątem fizyki, geografii i chemii; odwiedziła go klasa 1b. Patryk Bielski przedstawił efekty prac warsztatowych z geografii oraz nawiązał do najważniejszych zagadnień poruszonych w prelekcji a związanych z zagospodarowaniem przestrzennym Dzierżoniowa. Alicja Dymkowska i Karolina Cellner z 1d były konferansjerkami.

            Ostatnim punktem programu była prelekcja pana Bolesława Grabowskiego – podróżnika, doradcy metodycznego z geografii w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Opolu. Prelegent opowiedział nam o Peru oraz Boliwii. W sposób ciekawy przedstawił nam kulturę peruwiańską oraz życie codzienne Peruwiańczyków. Dzięki fotografiom mogliśmy zobaczyć piękno Peru. Pan Bolesław również pokazał nam kilka pamiątek przywiezionych z wyprawy, były to między innymi zabawki z Peru, instrumenty oraz niektóre elementy stroju.

            Ten Mikołajkowy, pełen atrakcji dzień dostarczył pierwszoklasistom wielu wrażeń i znacząco poszerzył wiedzę na temat nieznanej dotąd nam kultury.

             

            Kamila Stanisławska 1a

          • M A T U R A P R Ó B N A?

          • Sprawdzian przed właściwą, czy zbędne zamieszanie w szkole? A może i jedno, i drugie? I czy coś z tego wynika? Czy zawiedzeni zabiorą się do pracy? Czy zadowoleni spoczną na laurach? Czy nastąpi przewartościowanie stosunku do matury, którą można oblać?  Spytaliśmy o to tegorocznych maturzystów. Odpowiedzi padły przed ogłoszeniem wyników. Czy brzmiałyby inaczej po weryfikacji oczekiwań? Każdy sobie odpowie na to pytanie sam. Bo maturę zdajemy oddzielnie. To sprawdzian dorosłości indywidualnej, a nie zbiorowej.  

            A oto, co usłyszeliśmy lub wyczytaliśmy…

            ET: Niektórzy uważają, że matura to trauma. Ale pomyślę o tym na maturze majowej… Generalnie – spokojnie, czekam na wyniki bez jakichś specjalnych emocji. Przysiadłem do nauki, ale tak by nikt nie widział, nawet rodzice. Wyjdzie na to, że jestem genialny!!! Aha, nigdy w życiu nie przeczytałem tylu lektur w tak krótkim czasie! Proszę bez nazwiska!

             

             

            Maciej Wuczyński: Matury próbne zostały ułożone przez wydawnictwo OPERON i „Gazetę Wyborczą”. Pod każdym względem przypominając majowe egzaminy, miały za zadanie przygotować nas do skutecznego i sprawnego podejścia do matury, a także zaprezentować wszystkie potrzebne czynności i formalności z nią związane.

            Podeszliśmy do próbnych egzaminów bardzo poważnie, staraliśmy się opanować emocje, co przy rozwiązywaniu najtrudniejszych zadań było nie lada wyzwaniem. Mimo tego większość z nas podczas rozwiązania testów uświadomiła sobie, jak wiele pracy jeszcze przed nami. Operonowskie matury w założeniu miały pokazać nasze słabe i mocne strony…

            Emil Dudek: Matura próbna jest wg mnie po to, by postraszyć uczniów. Od kolegów ze starszych roczników słyszałem, że próbne matury z reguły są trudniejsze… A korzyści? Jest ich kilka. Najważniejsza to czas na poprawienie stanu swojej wiedzy, mobilizacja. Nie mówiąc już o tym, że uczymy się planować naukę i pisanie egzaminu. Emocje?  Dla niektórych, jak dla mnie, zapewne strach. Jednak znam osoby, które podeszły do egzaminu „bez spiny”*, uważają, że te egzaminy nic nie dają. Z maturami wiąże się też ulga, zwłaszcza gdy ogłoszony wynik jest powyżej naszych oczekiwań. Bywa też tak, że dzięki maturze próbnej decydujemy się nie zdawać jakiegoś przedmiotu na maturze właściwej, dzięki temu poświęcimy więcej czasu przedmiotom, które będziemy zdawać ze względu na przyszłe studia. Dzięki maturze próbnej przygotowujemy się psychicznie do siedzenia w sali, skupienia na pytaniach, podczas gdy komisja patrzy nam na ręce, a czas płynie tak niemiłosiernie…

            Natasza Gulka: Próbna matura, choć nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji, jest mimo wszystko stresująca. Ten stres jest nam jednak potrzebny, dzięki „próbnej” możemy oswoić się z nim i na właściwej maturze będziemy sobie lepiej radzić z emocjami. Analizując, po sprawdzeniu, swoje prace możemy stwierdzić, z jakiej części materiału mamy braki. Oficjalna forma matury pokazuje nam nawet, jak mamy się zachowywać, jak przygotowywać, czyli i pod względem merytorycznym, i formalnym.

             

            Anonimka: Nie przypuszczałam, że pisanie wypracowań jest tak trudne!

            Anonim z Dzierżoniowa: Czy jak się teraz zabiorę do nauki, to nie będzie za późno… (od red.: na naukę nigdy nie jest za późno).

             

            Maja Sobierajska:

            Po co próbna matura? Ma na celu sprawdzenie dotychczasowego poziomu wiedzy uczniów, przygotowanie ich do prawdziwej matury. Dzięki niej uczniowie mogą także poczuć emocje towarzyszące egzaminowi i próbować sobie z nimi radzić. Tyle w teorii. Jak jednak jest w praktyce? Otóż w praktyce próbna matura zdaje się być dla uczniów doświadczeniem przypominającym udział w teleturnieju. Uczniowie-uczestnicy, butni, zuchwali, próbują swoich sił w przeróżnych konkurencjach, od „lania wody” (wypracowanie), po „szczęśliwy traf” (zadania zamknięte). Na ich nieszczęście wszelkie próby wykonania „telefonu do przyjaciela” nie spotykają się z aprobatą komisji.

            Prawda jest taka, że mało który uczeń potraktował próbne matury poważnie. W oczach nauczycieli takie lekceważenie jest skrajnie nieodpowiedzialne. I nie są oni bez racji, lecz z drugiej strony uczniowie mają swoje powody, by tak postępować. Łatwiej jest znieść swoją porażkę ze świadomością, że nic się wcześniej nie zrobiło. Trudniej pogodzić się z klęską poniesioną mimo wszelkich starań. W myśl powiedzenia „im mniej wiesz, tym lepiej śpisz” uczniowie wolą nie wiedzieć, ile nie wiedzą przed maturami i – dobrze się wysypiać. W takiej sytuacji idea próbnych matur, sprawdzanie poziomu wiedzy przeistacza się w sprawdzanie poziomu niewiedzy. Poważny charakter przedsięwzięcia to tylko czcze obietnice. Nic bowiem nie jest w stanie zmusić opieszałych uczniów do nauki przed ostatnim dzwonkiem. I – choć ze wstydem – muszę się pod tym podpisać obiema rękami. Czy takie podejście wyjdzie nam na dobre, okaże się w maju, ale czuć już ogarniającą uczniów panikę. Jest więc nadzieja na poprawę.

             

            *bez spiny – red. domyśla się, że w żargonie uczniowskim znaczy to: bez spięcia, stresu, na luzie.

          • WARSZTATY TERENOWE Z GEOGRAFII

          • WARSZTATY TERENOWE Z GEOGRAFII alternatywa dla zajęć prowadzonych w klasie i efektywne wykorzystanie wiedzy teoretycznej w praktyce. 4 października, pod opieką prof. Jadwigi Połcik uczestniczyliśmy w pomiarach przepływu – znanego i najbliższego względem budynku szkoły – cieku wodnego, czyli rzeki Piławy. Do wykonania pomiarów (Dzierżoniów, ul. Kopernika) potrzebowaliśmy profesjonalnego sprzętu w postaci: taśmy mierniczej, stopera, tyczki geodezyjnej (wykonanej własnoręcznie), pływaków (jednakowej wielkości patyków), kaloszy, podkładek do pisania i papieru milimetrowego.

            Wspólnie zebraliśmy dane, które później posłużyły do obliczeń.

            1. Zmierzyliśmy prędkość przepływu wody Piławy i otrzymaliśmy wynik: 0,3 m/s.
            2. Zmierzyliśmy przekrój mokry, czyli figurę, która powstaje przez wypełnienie koryta rzecznego w przekroju poprzecznym.
            3. W czasie zajęć kameralnych narysowaliśmy przekrój mokry potoku i na jego podstawie obliczyliśmy przepływ Piławy: 0,44 m3/s.

            My, czyli uczniowie realizujący geografię w zakresie rozszerzonym.

            PS. W czasie zajęć panowała badawcza i jednocześnie sympatyczna atmosfera.

            Czekamy na ilustrację przekroju poprzecznego koryta rzecznego… (red.)

          • Dzień Edukacji Narodowej

            • 15 PAŹDZIERNIKA odchodziliśmy w naszej szkole Dzień Edukacji Narodowej. Tradycyjnie, po długiej przerwie odbyło się spotkanie w auli, przygotowane przez klasę IIe i opiekunów: prof. prof. Agnieszkę Ślusarską i Rafała Gryszana. Dyrektor Grażyna Bajsarowicz wyróżniła za pracę i osiągnięcia kilkoro nauczycieli: zastępcę dyrektora Grażynę Majchrzak, Annę Grużlewską, Ewę Chylińska, Annę Szulc-Kwasiuk i Daniela Nowaka. Była to także okazja do uroczystego pożegnania dwóch emerytowanych  nauczycielek – Elżbiety Jach i Jolanty Manieckiej. Kwiaty i życzenia dla pedagogów dopełniły uroczystości. Pozostała nadzieja, że święto edukacji będzie trwać twórczo cały rok…Tego samego dnia odbyła się uroczystość wręczenia nagród Starosty wyróżniającym się w powiecie pedagogom. Z I LO byli to pani Marta Puchała i pan Sebastian Runowicz. Prof. Marta Puchała podzieliła się swoimi uwagami na temat sztuki uczenia, pasji, z jaką można wykonywać ten trudny, ale piękny zawód, i na temat szkoły, która umożliwia realizację siebie w zawodzie każdemu, kto ma taką potrzebę.Uroczystość zakończył recital trzech uczennic z naszego Liceum: Emilii Hamerlik, Karoliny Łopuch i Żanety Kwiatek.(red.)
            • W DNIU WASZEGO ŚWIĘTA każda buzia uśmiechnięta. Czekoladek, kwiatów wiele, takie rarytasy mają tylko nauczyciele. Czternastego października nie straszna Wam nawet termodynamika, ani granulocyt kwasochłonnyczy też ruch na korytarzu jednostronny.  My za to pompeczki robić musimy i się pierwiastków nie boimy. Języki wszystkie znamy i za to Was kochamy. Przedsiębiorcami dobrymi będziemy, jeśli maturę z polskiego napiszemy.  Z historią się uporamy i wyjedziemy na Bahamy, Was ze sobą zabierzmy, jeśli tylko szóstki dostaniemy.  Słoneczka wesołego, nosa nie obdartego, kwiatów co dzień wiele etc. Zdrowia szczęścia, marzeń wiele życzą Wam Wasi Uczniowie.Dzisiejszy dzień zaczęliśmy spóźnionymi życzeniami z okazji Dnia Nauczyciela. W auli zgromadziły się wszystkie klasy oraz goście honorowi, czyli nauczyciele.  Klasa 2e dała z siebie wszystko, by apel się podobał.  Oczywiście nie mogło zabraknąć pojedynku pomiędzy Humanistami i Ścisłowcami.  Walka była zacięta, a pytania zadawane przez prowadzących przeróżne. Ostatecznie wygrała drużyna Ścisłowców. Widownia dopingowała faworytów, było wesoło. Nie zapomniano, również o wystrzałowym (w dosłownym tego słowa znaczeniu) torcie.  Mamy nadzieję, że smakował. Uroczystość zakończyła się hucznym „Sto lat”.Monika Chodasiewicz, klasa 1a

              PS. Tort był pyszny! (red.)

          • KONKURS HISTORYCZNY „ŻYDZI W NASZEJ PAMIĘCI”

          • Uczniowie klas drugich i trzecich naszej szkoły szczególnie zainteresowani historią „naszej małej ojczyzny” wzięli udział w VIII edycji ogólnopolskiego konkursu  historycznego Historia i Życie, która w tym roku nosiła tytuł „Żydzi w naszej pamięci”. Tegoroczny konkurs poświęcony był problematyce tysiącletniego współistnienia społeczności polskiej i żydowskiej. I miał na celu nie tylko poszerzenie wiedzy historycznej uczestników, ale brał pod uwagę ich własny wkład w przywracanie pamięci o lokalnej historii Żydów, ich kulturze i społeczności. Spośród nadesłanych blisko stu prac z całej Polski komisja konkursowa wybrała piętnastu laureatów, wśród których znalazł się Tomasz Mikuła. Jego praca „Żydowski Dzierżoniów”, przygotowana pod kierunkiem mgr Anny Grużlewskiej, została doceniona przez jurorów i nagrodzona.

            W trakcie uroczystej gali, która odbyła się 27września 2013 r. w Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, Tomasz Mikuła z klasy III D odebrał nagrodę za zajęcie II miejsca w tegorocznym konkursie.

            Wielką niespodzianką, oprócz samego wyróżnienia, było wręczenie uczestnikom gali publikacji, która zwierała  wszystkie nagrodzone prace. Dzięki temu Tomasz ma na swoim koncie pierwszą poważną publikację. Uroczystej  gali towarzyszyło zwiedzanie Muzeum Historii Żydów Polskich i warsztaty, które odbyły się na terenie byłego getta.

            Anna Grużlewska

          • WYJAZD DO BERLINA

          • (05-09.09.13r.)

            Wyjazd do Berlina to kontynuacja projektu dotyczącego tematyki żydowskiej, w którym braliśmy udział od kwietnia wraz z międzynarodową szkołą im. Nelsona Mandeli w Berlinie. Współpraca dobiegła końca, ale wspomnienia wciąż pozostają świeże. Do Berlina wyjechało nas sześcioro z klasy II a wraz z opiekunem Anną Grużlewską, dwa dni po rozpoczęciu roku szkolnego.  Spędziliśmy tam kilka cudownych dni. Dzięki istnieniu przedsięwzięcia mieliśmy szansę zobaczyć stolicę Niemiec, zrelaksować się, spotkać się z uczniami poznanymi w kwietniu oraz nowymi osobami.

            Pierwszego dnia spotkaliśmy naszych znajomych w ich szkole, zostaliśmy też po niej oprowadzeni. Uczestniczyliśmy również w lekcjach angielskiego, na których przyglądaliśmy się omawianiu lektury oraz dyskusji na jej temat. Następnie usiedliśmy wraz z resztą uczniów z wymiany w szkolnym klubie, aby porozmawiać o naszym projekcie, który prezentować mieliśmy na szkolnym Festival of Nations. Wieczorem jeden z naszych przyjaciół  – Carmine oraz opiekunowie projektu  –  Bernard i Brygitte zorganizowali dla nas wycieczkę, która zaczęła się na Hohenzollern Platz, wiodła  przez Unter den Linden, Museumsinsel, a skończyła się na spotkaniu… kanclerz Niemiec Angeli Merkel pod jej własnym mieszkaniem.

            Następny dzień również pozostawił niezatarte wspomnienia. Po prezentacji projektu, w którym braliśmy udział, wzięliśmy udział w festynie Festival of Nations, na którym prezentowane były kultury, w których wzrastali uczniowie berlińskiej szkoły. Impreza ta przypominała nieco organizowany w naszej szkole Dzień Wielokulturowy, choć uczniowie wraz z rodzicami przygotowali znacznie więcej stoisk przedstawiających poszczególne państwa. Były tam m.in.: wystawy obrazujące kulturę Indii, Brazylii, Indonezji, Irlandii, Kanady czy Polski. Po zakończeniu imprezy nasi koledzy  – Carmine i Sam zabrali nas do artystycznej części Berlina i Checkpoint Charlie, gdzie zobaczyliśmy niezwykłe graffiti oraz pozostałości po Murze Berlińskim.

            Ostatni dzień spędziliśmy głównie na zwiedzaniu oraz chłonięciu atmosfery Berlina, jego różnorodności i wielokulturowości. Na koniec Bernard zorganizował grilla, na którym musieliśmy się pożegnać z naszymi kolegami i koleżankami z wymiany. Powrót do szkolnej codzienności był trudny, ale zbliżał się nieubłaganie. Pozostało nam tylko zaprosić do Dzierżoniowa grupę z Berlina i czekać na kolejne spotkanie. Nasi znajomi z entuzjazmem przyjęli pomysł wyjazdu do Polski, na razie utrzymujemy kontakt mailowy.

            Natalia Gruda i Małgorzata Kaczmarek, klasa 21

          • NAUKA JEST OBYWATELEM DZIERŻONIOWA

          • … a my OBYWATELAMI NAUKI.

            Jak nimi jednak nie być, skoro przybywa do nas od kilku lat w nietypowej formie – festiwalu, co sugeruje nie tylko spotkanie z intelektem, ale prawdziwą ucztę duchową; wszak po łacinie festivus oznacza: radosny, wesoły, świąteczny. I taki też najczęściej charakter mają wykłady kierowane do młodego odbiorcy: czytelne, opatrzone prezentacjami, dyskretnie przemycające poczucie humoru wykładowców, ich fascynacje daną dziedziną wiedzy i – wcale nie koturnowy język. Szkoda tylko, że tematyka stricte humanistyczna jest rzadko obecna na proponowanych spotkaniach.

            Tym razem nasze Liceum gościło wyjątkowo wielu koryfeuszy wiedzy i to wszelakiej. Bo nauka, proszę państwa, jest studnią bez dna. Gdyby ktoś chciał posiąść jej więcej, proponujemy pofestiwalowy aneks w postaci systematycznej lektury „Świata Nauki” lub przynajmniej „Świata Wiedzy”…

            Bo  W I E D Z I E Ć  – naprawdę warto!

            Naszą naukową obecność w organizowanej imprezie podkreślamy jak zwykle z dumą:

            o przystosowaniach kręgowców do życia w wodzie i świecie stawonogów mówił mgr Daniel Nowak; zabawy z rozumem proponowała mgr Katarzyna Pazik-Kasprowicz, o życiu księżnej Daisy opowiadała mgr Anna Grużlewska, a o konstrukcjach w Geogebrze i niestrasznym Pitagorasie –  mgr Ewa Ptak.

            (red.)

            fot. Katarzyna Bałazińska, klasa 1d

          • NIEMIECCY KOLEDZY Z WIZYTĄ U NAS

          • Sobota 21 dzień września.

            Grupa ochotników jedzie do Wrocławia przywitać niemieckich gości. Potem grill integracyjny u Kasi Radziewicz w Rościszowie.

            W niedzielę organizujemy wycieczkę do Świdnicy, zwiedzamy miejską starówkę oraz Kościół Pokoju. Do Świdnicy znowu trafimy w dwa dni później, by zwiedzić rynek, katedrę, zachwycić się architekturą zabytkowych kamienic w rynku.

            Wtorek jest pod znakiem zamku pieszyckiego, zwanego Śląskim Wersalem. Oprowadza nas pan Edward Kanarek, w roli tłumacza występuje nasza opiekunka prof. Katarzyna Rogowska. Goście są zaskoczeni ogromem pracy włożonej w renowację budowli i wystrojem wnętrz.

            Ważnym punktem pobytu naszych zagranicznych rówieśników jest wycieczka do muzeum obozu koncentracyjnego w Rogoźnicy (Gross-Rosen).

            To szczególna lekcja europejskiej historii.

            Wyjątkowo atrakcyjnie zapowiada się kolejny już dzień naszej „wymiany”: w ratuszu ma się odbyć spotkanie z burmistrzem miasta Markiem  Piorunem. Nasz gospodarz szczegółowo opisuje historię Dzierżoniowa, jego początki i chętnie odpowiada na wszystkie pytania zadane przez uczniów szkoły naszej i niemieckiej.

            Podczas krótkiej wycieczki po Dzierżoniowie pokazaliśmy naszym kolegom piękną panoramę miasta z wieży ratusza, warsztat menniczy, który jest rekonstrukcją XIV-wiecznej Mennicy Miejskiej i znajduje się w  dolnej części wieży dzierżoniowskiego Ratusza. W międzyczasie każdy z uczestników wycieczki otrzymał kartę z pytaniami dotyczącymi Dzierżoniowa, którą należało wypełnić „wspólnymi siłami”.

            Na zwycięzców quizu czekały nagrody… Dzień tradycyjnie zakończył się grillem!

             

            Nie ma „wymiany” bez wizyty w stolicy Dolnego Śląska. Wraz z przewodnikiem zwiedziliśmy Ostrów Tumski: archikatedrę św. Jana Chrzciciela, obejrzeliśmy z zewnątrz pałac arcybiskupi. Zatrzymaliśmy się też pod Kolegiatą Świętego Krzyża i św. Bartłomieja, a później przeszliśmy wspaniałym Mostem Tumskim, zwanym potocznie mostem zakochanych. Udaliśmy się również w okolicę Uniwersytetu Wrocławskiego. Podczas zwiedzania Wrocławia zapoznaliśmy się także z wrocławskimi krasnalami. Następne punkty programu to Plac Solny, Kościół św. Elżbiety, kamieniczki zwane Jasiem i Małgosią i – Rynek.

            W piątek 27 września zakończyła się polska część naszej wspólnej przygody. Zanim jednak pożegnaliśmy naszych nowych przyjaciół, zdążyliśmy pokazać im, jak wyglądają lekcje w polskiej szkole.

            Udział w wymianie to niezapomniane przeżycie.

            Możliwość zetknięcia się z ludźmi na pierwszy rzut oka obcymi pod każdym względem i odnalezienia w nich pokrewnych dusz jest naprawdę bezcenna.